Obrona jest solidna, atak się męczy
Remis z Orvietaną był gorzki, bo Siena F.C. ponownie pokazała swoje mocne i słabe strony: solidną defensywę i nieskuteczny atak. Potwierdzają to liczby: 16 straconych bramek (najlepsza obrona w grupie) i 20 zdobytych (drugi najsłabszy atak, ex aequo z Sangiovannese).
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Remis był jeszcze bardziej rozczarowujący, patrząc na wyniki z innych boisk - Seravezza Pozzi także zremisowała, a Fulgens Foligno i Grosseto przegrały. Zwycięstwo pozwoliłoby Tommaso Bianchiemu i spółce awansować w tabeli, tuż przed dwoma trudnymi derbami - zarówno ze względu na jakość rywali, jak i ich znaczenie.
Patrząc jednak z pozytywnej strony, remis dał Robur mały krok naprzód w tabeli, przedłużając passę do sześciu meczów bez porażki, w których straciła tylko jedną bramkę.
Elvaris Suplja, autor gola na 1:0 przeciwko Orvietanie, został jedenastym strzelcem Robur w tym sezonie. Najlepszym strzelcem drużyny pozostaje Elia Galligani. Po dwie bramki mają Filippo Boccardi, Niccolò Giannetti i Giovanni Farneti, a po jednym trafieniu zanotowali Alessandro Mastalli, Niccolò Ricchi, Mauro Semprini, Bernardo Masini, Leonardo Pescicani, Roberto Candido i właśnie Elvaris Suplja. Do tego dochodzi jeszcze samobójcze trafienie Matteo Della Spoletiny z Sangiovannese.