Oceny za sezon 2025/26 - napastnicy

Rozmiar tekstu: A A A

NAPASTNICY

Tommaso Andolfi: Prawdopodobnie był najlepszym zawodnikiem Bianconeri w tym sezonie pod względem wpływu na grę, konkretów i liczb. Dołączył pod koniec grudnia z Pontedery, aby zastąpić Matteo Menghiego i przede wszystkim wziąć na siebie ciężar ataku Robur, notując dziewięć goli i jedną asystę w 19 meczach, a także wykonując bardzo ważną pracę dla zespołu. Transfer okazał się decydujący dla końcówki sezonu Sieny i potwierdził, że zawodnik był jednym z najlepszych napastników całej Serie D.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Valerio Loconte: Młody talent z rocznika 2006 pokazał, szczególnie w pierwszej części sezonu pod wodzą trenera Tommaso Bellazziniego, ciekawe umiejętności w dryblingu i mijaniu rywali. Zanotował 17 występów, z czego 6 w podstawowym składzie, zanim poważna kontuzja kolana na treningu zatrzymała go w momencie rozwoju. Życzeniem było, aby jak najszybciej wrócił na boisko, być może nadal w barwach Robur, ponieważ miał wszystkie cechy, by zaistnieć w seniorskiej piłce.

Mirco Lipari: Wraz z Jacopo Ciofim był prawdziwym liderem technicznym formacji ofensywnej Bianconeri. Po bardzo trudnej pierwszej części sezonu, w której tylko momentami pokazywał swoje umiejętności, całkowicie zmienił oblicze po przyjściu Gilla Vorii, stając się jednym z głównych bohaterów końcówki sezonu. Zakończył sezon z 13 golami, z czego 10 zdobył pod wodzą nowego trenera, w tym bramkę na tymczasowe prowadzenie w półfinale baraży w Prato. Były zawodnik Juventusu potwierdził również, że należy do graczy, którzy potrafią błyszczeć w wielkich meczach: trafiał w obu derbach z Grosseto oraz zdobył dwa dublety przeciwko Prato i Seravezza, finalistom baraży. Kibice mieli nadzieję, że sygnały z Serie C, mimo kontraktu ważnego również na przyszły sezon, nie zabiorą go ze Sieny po zaledwie roku. Byłaby to wielka strata.

Francesco Noccioli: Najlepiej czuł się na pozycji ofensywnego pomocnika, którą Tommaso Bellazzini wyznaczał mu w swoim systemie 3-2-2-3, gdzie był jednym z kluczowych elementów zespołu. Jego sezon zmienił się wraz z przyjściem Gilla Vorii, ponieważ nie udało mu się znaleźć odpowiedniej pozycji. Trener wystawiał go jako mezzalę i trequartistę, ale nigdy nie wyglądał na w pełni komfortowego. W sumie był to sezon z większą liczbą słabych momentów niż dobrych.

Federico Vari: Był największym niedosytem końcowej fazy sezonu. Federico Vari oglądany do stycznia był w zasadzie liderem technicznym drużyny, z dryblingiem, asystami i golami. W nowym okresie, podobnie jak Francesco Noccioli, miał problem z minutami, częściowo przyćmiony przez eksplozję Jacopo Ciofiego i Mirco Lipariego. Często wchodził z ławki, czasem nadal pokazując swój talent, a czasem będąc spalonym przez własną chęć przesadzenia.

Niccolò Giannetti: Zawsze walczył do końca, z pazurem i sercem dla koszulki. Nawet gdy problemy zdrowotne wydawały się silniejsze od niego, nawet gdy mało grał, Niccolò Giannetti zawsze potrafił wrócić i zrobić to, co umiał najlepiej: strzelać gole. Oczywiście nie miał już dawnej szybkości ani dynamiki, ale instynkt pozostał nienaruszony, a jego dorobek sześciu goli ostatecznie był solidnym wynikiem.

iconautor: MentiX

icon 19.05.2026

icon12:26

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: siena.com.pl











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy