Oceny zawodników Siena F.C. po meczu z Foligno
W 11. kolejce Serie D, Grupy E, Siena F.C. doznała dotkliwej porażki na wyjeździe z Foligno 1:3. Spotkanie pokazało zarówno problemy w grze zespołu gości, jak i skuteczność gospodarzy w wykorzystywaniu stałych fragmentów gry. Robur, mimo momentów dobrej gry, nie zdołał nawiązać wyrównanej walki, popełniając błędy, które kosztowały ją stratę dwóch goli.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
DI VINCENZO 4,5: Pierwszy występ w sezonie, wskazany do gry z powodu kontuzji podstawowego bramkarza. Nie zachowuje się aż tak źle przy wyjściach, ale błędy kosztują dwa z trzech straconych goli. Nie jest to jednak wyłącznie jego wina.
CONTI 5: Być może najmniej zagrożony w obronie, która cierpiała od pierwszych minut.
SOMMA 5: Kilka błędów przy budowaniu gry, co jest kluczowe, gdy cała drużyna zawodzi, a zwłaszcza w pojedynkach z Tomassinim. Sbraga "spala" go również.
ZANONI 4,5: Rozkojarzony, wolny i w ciągłych tarapatach w starciach z "sokółkami", które zwłaszcza po jego stronie tworzą nieustannie niebezpieczne sytuacje.
TOSINI 5: Źle, gdy wychodzi do przodu. Wynik podobny, gdy jest przywiązany do swojej pozycji.
LOCONTE 5: Jak inni zmiennicy, praktycznie niewidoczny.
BARBERA 5: Powtarzające się błędy przy mierzeniu podań od początku, ale przynajmniej jeden z nielicznych, którzy się nie poddają.
VLAHOVIC 5: Nie do poznania, jak wielu jego kolegów. Ma problemy z wyprowadzaniem podań, zejściem do obrońców i ustawieniem się w wolnej przestrzeni.
VARI 4,5: Jego najgorsza wersja w tym sezonie. Jedyny moment, który może zostać zapamiętany, to strzał prawą nogą z rzutu wolnego w polu karnym.
CIOFI 5: Patrz Loconte.
NARDI 5,5: Jest najbardziej technicznym zawodnikiem w drużynie, co widać także w tym meczu. Dodatkowe pół punktu za asystę, która teoretycznie przywraca jego zespół do gry.
NOCCIOLI 4,5: Podobnie jak Vari, cień zwykłego zawodnika, który mimo błędów pod bramką potrafi być groźny i stwarzać przestrzeń dla kolegów. Wczoraj nic takiego się nie zdarzyło.
LIPARI 4,5: Wszedł na początku drugiej połowy, ale nie stworzył żadnej ciekawej akcji.
MENGHI 5,5: Trudno wystawić mu ocenę pozytywną. Nawet jego pierwszy gol w sezonie nie zasługuje na pełną pochwałę, choć można mieć nadzieję, że przynajmniej się przełamał.
TRENER BELLAZZINI 4,5: Jego najgorsza wersja w tym sezonie, bez wątpienia. Fakt, że dwa z trzech goli były "prezentami" z powodu ciągłej chęci rozgrywania piłki od tyłu za wszelką cenę, ale ogólnie Siena była tak słaba, że aż trudno w to uwierzyć.