Od nowego dyrektora generalnego po przedłużenie kontraktu Mastalliego
Jeszcze rok temu Siena przeżywała momenty dużej przebudowy, z nowym sztabem szkoleniowym, którego wybór okazał się później nieudany, oraz z budową drużyny od podstaw, aby dopasować ją do założeń sztabu. Z tego jednak rdzenia zawodników narodził się zespół, który zakończył poprzedni sezon w pozytywny sposób i który szykuje się do startu w połowie lipca z ambicjami walki o pierwsze miejsce lub przynajmniej o większą konkurencyjność w porównaniu z ostatnimi 24 miesiącami.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Słuszna decyzja o potwierdzeniu Gilla Vorii i jego sztabu idzie w kierunku, który właściciele wraz z potwierdzonym dyrektorem sportowym Simone Guerrim dokładnie przeanalizowali. Nie ma więc rewolucji, a jedynie jakościowe wzmocnienia w sektorach, gdzie jest to potrzebne, jak atak czy linia pomocy, a szerzej także wśród młodzieżowców. Na wielu stołach, nad którymi pracuje Simone Guerri, toczą się rozmowy.
Od napastnika, który będzie rywalizował o miejsce z Tommaso Andolfim (niezależnie od przyszłości Niccolò Giannettiego), po przedłużenie kontraktu Alessandro Mastalliego, dla którego panuje umiarkowany optymizm. Od ewentualnego pozostania Bryana Bello po "polowanie" na rocznik 2008, którzy mają zostać wybrani zarówno na bokach obrony (zarówno do cztero, jak i pięcioosobowej linii), jak i na środku defensywy, plus potwierdzeni pomocnicy Gabriele Giardinelli i Davide Periccioli, wskazywani przez Gilla Vorię jako gotowi do wejścia do pierwszego zespołu.
W ofensywie nadal pojawia się nazwisko Claudio Santiniego, bardzo doświadczonego napastnika, który już występował w Bianconeri w drugiej części sezonu 2017/18, kiedy drużyna była bliska Serie B, i którego Simone Guerri dobrze zna, ponieważ grał z nim w tamtej ekipie prowadzonej przez Michele Mignaniego. Konkurencja jest jednak duża (zwłaszcza Pistoiese i Lucchese), dlatego Siena obserwuje też młodsze profile, które mogłyby grać obok Tommaso Andolfiego, tym bardziej że Francesco Noccioli i Federico Vari raczej odejdą.
Być może jednak, jeszcze przed napastnikiem, bardziej potrzebna Roburze wydaje się dodatkowa figura w strukturze sportowej, która wspierałaby Simone Guerriego i pracowników klubu na co dzień. Chodzi więc o długo oczekiwanego (od ponad roku) dyrektora generalnego, który byłby łącznikiem między wolą szwedzkich właścicieli a lokalnymi potrzebami klubu. W tym sensie wygląda na to, że Patrick Englund i spółka (dosłownie) wreszcie rozważają różne opcje, aby wybrać najbardziej odpowiedni profil.