Paolucci: Grosseto, co za emocje!
Na konferencji prasowej wystąpił bramkarz Siena F.C., Cristian Paolucci. Oto jego wypowiedzi.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
GROSSETO: "To był dla mnie trudny, ale też piękny mecz. Cieszyłem się każdym momentem, od początku tygodnia aż do dziewięćdziesiątej minuty. To dla mnie osobista duma, jako Sieneńczyka. To był emocjonujący tydzień, nie spodziewałem się tego, ale wiedziałem, że jest awaryjna sytuacja w bramce i że muszę pozostać skoncentrowany".
FORMA FIZYCZNA: "Wracałem po kontuzji, ale zrobiłem wszystko, żeby być gotowym na ten mecz. Teraz czuję się dobrze, jestem już w pełni sił".
INTERWENCJE: "Na strzały Marzierliego i Regoliego to były dwie dobre parady. Pierwsza dodała mi dużo pewności i była trudniejsza, druga była bardziej efektowna. Liczyłem, że trafi się taka okazja, żeby nabrać jeszcze więcej odwagi".
MECZ: "Po tym, jak straciliśmy bramkę po czterech minutach, nie było łatwo wyrównać. Utrzymaliśmy się jednak w grze i zachowaliśmy koncentrację. Mogliśmy nawet wygrać".
POCHWAŁY TRENERA: "Jego słowa sprawiły mi wielką przyjemność. To świetny trener i usłyszeć to, co powiedział, było naprawdę wzruszające".
SERAVEZZA: "To będzie świetne spotkanie przed naszą publicznością, ważny mecz, by odzyskać wynik, którego chcemy".
CITTADELLA VIS MODENA: "To, co się stało, było trudne, ale zawsze starałem się trenować jak najlepiej i utrzymywać koncentrację. Zawsze dawałem z siebie wszystko. Liczyłem, że trafi mi się kolejna szansa, by pokazać się z dobrej strony i tak się stało".
MIEJSCE W SKŁADZIE: "Mam nadzieję, że pozostanę pierwszym bramkarzem, ale jesteśmy grupą bardzo dobrych golkiperów i łączy nas silna więź. Najważniejszy jest mecz, a potem trener podejmuje decyzje".
KARIERA: "Urodziłem się w Torrita i tam zacząłem grać, potem byłem w Cortonie, później w Polizianie, zanim trafiłem w zeszłym roku do Sieny. Grałem w drużynie U-19 u trenera Gilla Vorii, to był świetny rok. Nigdy nie grałem w profesjonalnych klubach, ale zawsze czerpałem z tego radość. Wiedziałem, że prędzej czy później przyjdzie właściwe powołanie".