Remis po strzelaninie w szalonym meczu
Po zakończeniu bardzo emocjonującego meczu Siena zremisowała z Trestiną, osiągnęła trzynasty mecz z rzędu bez porażki, ale zakończyła sezon na czwartym miejscu za Tau i Prato, które będzie kolejnym rywalem Roburu w play offach.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Siena rozpoczęła bardzo mocno i już przy pierwszej akcji spróbowała uderzyć. Nardi wymienił podanie z Andolfim i oddał mocny strzał na bramkę, który obronił Vitali. Po chwili Robur znów był groźny. Nardi odzyskał piłkę i podał do Barbery, którego strzał minął bramkę. Mimo świetnego początku drużyny Vorii, w 15. minucie na prowadzenie wyszli goście z Umbrii. Po dośrodkowaniu Nouriego z prawej strony obrona popełniła błąd, Russo zagrał w pole karne, a niefortunną interwencję zanotował Bello, który skierował piłkę do własnej bramki. Trestina, podbudowana prowadzeniem, zaczęła grać coraz lepiej, Siena cofnęła się zbyt głęboko i w 26. minucie padł drugi gol. Nouri ruszył skrzydłem, przebiegł całe boisko i zagrał idealną piłkę do Priore, który precyzyjnym strzałem pokonał Michielana. Ten sam Nouri był nie do zatrzymania i w 36. minucie znów był blisko asysty, gdy jego dośrodkowanie znalazło Ferriego Mariniego, lecz jego strzał głową przeleciał nad bramką. Pod koniec pierwszej połowy Robur wrócił do gry i po wcześniejszej próbie Giannettiego w 43. minucie zdobył gola kontaktowego. Bello świetnie dośrodkował do Mastalliego, który wyskoczył najwyżej i głową pokonał Vitaliego.
Siena dobrze rozpoczęła także drugą połowę i już w 49. minucie miała okazję. Nardi uderzył z dystansu, a Vitali obronił i wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później próbował Giannetti, ale jego strzał głową nie trafił w bramkę. Drużyna Vorii jednak się nie poddała i dalej szukała wyrównania, które przyszło w 52. minucie. Nardi ruszył z kontrą, jego strzał został zablokowany, ale piłka trafiła do Andolfiego, który trafił do pustej bramki i zdobył swojego trzeciego gola z rzędu. Od tego momentu inicjatywa należała do gospodarzy. W 59. minucie Siena wyszła na prowadzenie. Vlahović wykorzystał błąd w rozegraniu Trestiny i podał do Giannettiego, który pokonał Vitaliego, kończąc remontadę. Radość trwała jednak krótko, bo w 69. minucie Trestina wyrównała. Po rzucie wolnym piłka trafiła do Ferriego Mariniego, który niepilnowany z bliska zdobył bramkę. Trzy minuty później goście znów objęli prowadzenie, gdy dośrodkowanie Mercuriego znalazło Granturchellego, który głową pokonał Michielana.
W końcówce Robur, także dzięki wejściu Lipariego, ruszył do ataku. W 78. minucie próbował Andolfi, ale Vitali świetnie obronił, a w 84. minucie Barbera minimalnie chybił głową. Wysiłki gospodarzy zostały nagrodzone w 87. minucie. Vari idealnie dośrodkował, a Giannetti wślizgiem skierował piłkę do siatki. W doliczonym czasie gry Trestina miała jeszcze szansę na zwycięstwo, ale Granturchelli spudłował z bliska. Była to ostatnia okazja meczu. Siena zremisowała z Trestiną i zanotowała trzynasty mecz z rzędu bez porażki.
SIENA 4:4 TRESTINA - 34. KOLEJKA SERIE D, GRUPA E
SIENA (4-2-3-1): Michielan; Bello, Schettini (62′ Lipari), Cavallari, Zanoni; Mastalli (62′ Somma), Vlahovic, Barbera; Nardi (84′ Vari); Andolfi, Giannetti.
ŁAWKA REZERWOWYCH: Paolucci, Lapadatovic, Rossi, Giardinelli, Noccioli, Periccioli.
TRENER: Voria.
TRESTINA (3-4-3): Vitali; Bussotto, De Meio, Sensi (68′ Scartoni); Nouri, Lucchese (55′ Ferrarese), Tolomello, Russo (37′ Granturchelli); Dini (68′ Mercuri), Priore Ferri Marini (93′ Cecchettini).
ŁAWKA REZERWOWYCH: Migliorati, Bonifacio, Ubaldi, Confessore.
TRENER: Calori.
ARBITER: Carrisi.
ASYSTENCI: Scala, Di Minico.
BRAMKI: 15′ sam. Bello (0:1), 25′ Priore (0:2), 43′ Mastalli (1:2), 52′ Andolfi (2:2), 59′ Giannetti (3:2), 69′ Ferri Marini (3:3), 73′ Granturchelli (3:4), 87′ Giannetti (4:4).