Riccardi mało mówi i dużo robi
Był 20 sierpnia, kiedy przyszło potwierdzenie pozyskania Davide Riccardiego. Dołączenie do grupy, która już pracowała intensywnie na obozie przedsezonowym nigdy nie jest łatwe, wymaga dużego profesjonalizmu, ducha poświęcenia i dużej siły psychicznej, ale przede wszystkim chwilowego odrzucenia przeszłości i rozpoczęcia od zera.
Riccardi zrozumiał to od razu, oddał się do pełnej dyspozycji sztabu szkoleniowego, zaliczając niektóre występy w pierwszych meczach aż do spotkania z San Donato Tavarnelle, w którym zastępuje Alessandro Favalliego, który został kontuzjowany podczas rozgrzewki. W sobotę przeciwko Vis Pesaro, wciąż rozlokowany w wyjściowej jedenastce, z satysfakcją rozegrał kolejną uporządkowaną, zdecydowaną, konkretną i bezproblemową grę, z satysfakcją, zarówno dla niego, jak i fanów, ze spokojem we krwi, która zapewnia bezpieczeństwo w trakcie spotkania. To fakty, a nie same puste słowa...