Robur wciąż nabiera kształtu
Po niemal miesiącu obozu przedsezonowego Siena F.C. pod wodzą trenera Tommaso Bellazziniego stopniowo nabiera własnej tożsamości. Od pierwszych treningów drużyna Bianconeri otrzymywała wyraźne wskazówki od nowego trenera i jego sztabu. Potwierdził to również Daniele Cavallari, który po wczorajszym sparingu z Ghiviborgo powiedział, że czuje się komfortowo z bodźcami, jakie daje nowy sztab, a drużyna Bianconeri przyswaja je sumiennie. Słyszeć o dobrych nastrojach w szatni to niewątpliwie najlepszy prognostyk przed pierwszymi oficjalnymi spotkaniami, które będą stanowić tzw. "egzaminy" do zdania, o których wspominał Tommaso Bellazzini po meczu.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Wszystko będzie zależało od tożsamości, koncepcji, do której trener Tommaso Bellazzini wielokrotnie powracał na konferencjach prasowych. Dzięki niej drużyna będzie musiała radzić sobie z przeszkodami i pokonywać trudności, które napotka na swojej drodze. To właśnie na tym może opierać się prawdziwe wyzwanie dla Sieny pod wodzą trenera Tommaso Bellazziniego: nie wystarczy poznać schematy i ruchy, trzeba je w pełni przyswoić, aby przekształcić odważne i innowacyjne pomysły w coś rozpoznawalnego - konkretną, wyraźną tożsamość. Tożsamość, którą szkoleniowiec z Pizy pokazywał już w zeszłym roku w Ghiviborgo i która przyniosła spektakularne sukcesy.
Jak to naturalne, nie wszystko będzie proste, a pierwsze sygnały trudności pojawiły się także w tych początkowych występach. Na przykład wczoraj Ghiviborgo, prawdopodobnie dobrze znając filozofię trenera Bianconeri, zdecydowało się skupić na własnej połowie w granicach 30-40 metrów, nie ryzykując przedwczesnym pressingiem, starając się uderzać w kontrze, wykorzystując błędy Robur w budowaniu gry i szybkość swoich napastników. To motyw, który może powtarzać się w lidze z innymi drużynami, które przy różnych celach mogą nie odmówić sobie pozostawienia prowadzenia meczu i inicjatywy w rękach Robur. I właśnie tam zawodnicy Tommaso Bellazziniego będą musieli wykazać się umiejętnością znajdowania właściwych rozwiązań, nie tylko na stadionie Artemio Franchi, ale także na mniejszych boiskach, gdzie przestrzenie będą jeszcze bardziej ograniczone.
Przy tylu nowościach i zmianach, które wciąż trzeba w pełni przyswoić, pewności, do których można się obecnie przywiązać, dotyczą przede wszystkim części technicznej drużyny, która działa zdecydowanie w tym samym kierunku. W oczekiwaniu na ostatnie poprawki w kadrze, rośnie ciekawość dotycząca oficjalnego debiutu Robur. Cierpliwość, jak już wielokrotnie wspomniano, jest być może najodpowiedniejszym uczuciem, które towarzyszy tej fazie, ponieważ drużyna odpowiada na boisku na bodźce trenera, a droga, choć niepozbawiona ryzyka, obiecuje ambitny cel. Siena od zawsze jest wymagającym środowiskiem, ale w tym historycznym momencie będzie potrzebny spokój i odłożenie na bok pewnych nerwowych reakcji, nawet jeśli zawodnicy doskonale wiedzą, że wyniki nadal będą naturalnym termometrem. Czas pokaże, czy przemiana pójdzie w oczekiwanym kierunku, ale duch zespołu wydaje się właściwy.