Robur: wiele wątpliwości i mało nadziei
Jak będzie wyglądał 2026 rok dla Robur? To intrygujące pytanie, ale odpowiedź jest skomplikowana. Przede wszystkim należy wyjaśnić, że w nowym roku interesują nas przede wszystkim pierwsze cztery miesiące, czyli okres od stycznia do maja, kiedy zakończy się obecny sezon. Wypowiadanie się o tym, co wydarzy się później, jest trudne i na razie niepotrzebne.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Mówiąc o lidze, zawsze warto mieć konkretny cel, do którego dąży się i najlepiej go jasno zadeklarować. Tymczasem prawie nigdy tak się nie dzieje, często wręcz przeciwnie, ogłasza się cel znacznie poniżej swoich możliwości, aby z pewnością go osiągnąć. W Serie A wystarczy spojrzeć, ile drużyn walczących o mistrzostwo deklaruje maksymalnie, że celują w czwarte miejsce. Ale to już inna historia i nas nie interesuje.
Jeszcze kilka lat temu Robur w Serie D był tak "ofensywny", że wygranie, a najlepiej zdecydowane wygranie ligi, było jedynym sposobem na zmazanie upokorzenia. Tak było w pierwszym roku w czwartej lidze, po spadku z Serie B. Przyszedł Antonio Ponte i Siena natychmiast wygrała ligę, wracając w ciągu dziewięciu miesięcy do profesjonalnej piłki. Mówimy o wydarzeniach sprzed około dziesięciu lat, bo od tego czasu, po kolejnych bolesnych spadkach, Robur najwyżej zdobył mistrzostwo Eccellenza.
Krótko mówiąc, Serie D nie jest już naszym podwórkiem; wręcz przeciwnie, ostatnio oparzyliśmy się porażkami, których nikt by się nie spodziewał. A teraz? 2026? Celem Robur, obecnego Robur, może być strefa play-off. Grosseto jest nie do pokonania i już odskoczyło, ale być może w rywalizacji z pierwszymi zespołami ścigającymi Maremmanów drużyna Bianconeri ma szansę powalczyć.
Jasne jest, że potrzebna jest istotna zmiana tempa w porównaniu z ostatnim okresem i zwycięstwa przeciwko potencjalnym rywalom w walce o play-off. Kilka wzmocnień z rynku już dotarło i teraz trzeba je obserwować w grze z ciągłością, po przedsmaku w Trestinie. Czy pojawią się kolejne wzmocnienia? Nie wiadomo, a właściwie jedno wiemy: jeśli tak, nie będą to duże inwestycje ani zawodnicy mogący zmienić układ sił.
Udział w play-offach, jeśli cel zostanie osiągnięty, będzie jak zawsze niepotrzebnym pokazem, ponieważ inwestycja wymagana do walki o ewentualny awans poprzez repasaż nie zostanie dokonana przez nikogo, ponieważ nikt nie zainwestuje miliona (straconego bezpowrotnie). Filozofia klubu nie przewiduje takich wydatków; raczej będzie się patrzeć na następny sezon, mając nadzieję na trafione transfery i że aktualna "armada" nie zdusi nas już w listopadzie, uciekając w tabeli i zabezpieczając pierwsze miejsce od samego początku.
Robur jest skazany na "karę" Serie D i przy obecnym zarządzie, chyba że zdarzy się sensacyjne ułaskawienie, ma wpisane w kartotekę "koniec kary nigdy", jak w przypadku dożywocia. Na razie trzeba skończyć ten sezon, od którego szczerze mówiąc niewiele się oczekuje, a potem zobaczymy, co się wydarzy. Chcielibyśmy mieć nadzieję, że wydarzy się coś ważnego, że przyjdzie powiew nowości i entuzjazmu. Naprawdę wszyscy tego potrzebujemy, aby podnieść głowę i odzyskać odrobinę dumy i wiarygodności na każdym poziomie. Ale na razie jest to tylko mała, wręcz maleńka nadzieja.