Robur zmaga się z zagadką systemową
Każde lato jest takie samo: kibice Sieny zawsze czekają. W tych dniach, jeśli chodzi o grę w piłkę nożną, czekają na oficjalne informacje o pierwszych ruchach transferowych dyrektorów Simone Fariny i Simone Guerriego - począwszy od potwierdzeń dotyczących zawodników z minionego sezonu, ponieważ sam prezydent Simone Giacomini potwierdził, że wielu z nich zostanie w klubie. Jeśli chodzi o kwestie pozasportowe, na czołówki wracają ponownie stadion Artemio Franchi i ośrodek treningowy Bertoni. Spotkanie, które odbyło się we wtorek w Palazzo Pubblico między władzami klubu, z właścicielem na czele, a administracją miejską, nie przyniosło nic konkretnego i obie strony postanowiły spotkać się ponownie za kilka dni. Simone Giacomini poprosił również miasto o konkretne wsparcie, stałą współpracę i regularne kontakty. Niestety, stan obu obiektów jest jak miecz Damoklesa nad Robur: obie struktury są opuszczone od ponad roku (jedynym wyjątkiem było otwarcie bram starego Rastrello na kwietniowy mecz z Valentino Mazzola) i wymagają interwencji, zarówno na poziomie murawy, jak i infrastruktury, aby nadawały się do użytku.
I jeśli stadion Artemio Franchi ugości wyłącznie pierwszy zespół, ośrodek treningowy Bertoni dotyczy w szczególności, choć nie tylko, sektora młodzieżowego, mimo że jedno boisko jest ograniczone do trzech lub czterech zespołów, które Siena F.C. chce odbudować.