Semprini: Dam z siebie wszystko, mam nadzieję także na kilka goli

Rozmiar tekstu: A A A

To uderzenie głową było zastrzykiem adrenaliny i eksplozją euforii. Artemio Franchi pogodziło się już z remisem. Szkoda, zwłaszcza po dwóch przegranych derbach. Ale w doliczonym czasie gry, Mauro Semprini wyskoczył najwyżej ze wszystkich i skierował do siatki swoją złość oraz piłkę. Bieg pod trybunę, nadzieja, że od tego momentu Robur się odrodzi. Historia potoczyła się jednak inaczej. Teraz, rundę później, los domaga się innego zakończenia.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

SEMPRINI, CZY WAŻNE BĘDZIE SZYBKIE ODBICIE SIĘ PO PORAŻKACH Z LIVORNO I POGGIBONSI?

"Oczywiście. Zawsze wychodzimy na boisko, by wygrać, i tak samo zrobimy w niedzielę. Wiemy, że mecz nie będzie łatwy, gra na wyjeździe nigdy taka nie jest. Rywale muszą zdobywać punkty, by utrzymać się w lidze. Im bliżej końca sezonu, tym większa waga każdego wyniku. Spotkania rewanżowe zawsze różnią się od tych z pierwszej rundy."

NIE BĘDZIECIE MIELI WSPARCIA KIBICÓW SIENY, KTÓRYM ZABRONIONO WYJAZDU.

"Zawsze byli blisko nas, jest nam przykro i nawet nie rozumiemy powodu tego zakazu. Ale co możemy zrobić?."

MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE MECZ SIENA - SANGIOVANNESE TO BYŁ TWÓJ NAJLEPSZY MOMENT W DRUŻYNIE?

"Nie aż taki najlepszy… Strzelenie zwycięskiego gola w doliczonym czasie to było piękne przeżycie i satysfakcja, która pozwoliła mi dobrze przepracować kolejny tydzień. Ale potem wszystko się skończyło. Jeśli po jednym dobrym momencie nie następuje kolejny… Wtedy grałem regularnie, czułem się dobrze, ale potem doznałem kontuzji."

JAK SIĘ TERAZ TERAZ CZUJSZ?

"Kłamałbym, gdybym powiedział, że jestem w topowej formie. Przez kontuzję kolana długo byłem poza grą i po takiej przerwie trudno wrócić do rytmu. A mogło być jeszcze gorzej, kiedy źle stanąłem, istniało ryzyko, że kolano całkowicie się rozpadnie. Teraz wróciłem, mam entuzjazm i chcę pomóc drużynie w ostatnich meczach, dając z siebie wszystko. Może uda się zdobyć jakieś ważne bramki."

A SKORO O GOLACH MOWA, SIENA MA OGROMNE PROBLEMY ZE ZDOBYWANIEM BRAMEK. JAKA JEST PANA DIAGNOZA?

"Nie sądzę, żeby istniał jakiś konkretny powód, sytuacja jest wręcz paradoksalna. Oczywiście my, napastnicy, ponosimy za to część winy, w końcu to my mamy posyłać piłkę do siatki. Dlatego nie ma co mówić, trzeba po prostu pracować i dawać z siebie wszystko do samego końca."

iconautor: MentiX

icon 28.02.2025

icon11:17

iconźródło: lanazione.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy