Siena FC czeka poważny sprawdzian. Na stadionie Liberati potrzebny będzie wielki wyczyn
Siena FC musi jutro pokazać swoją siłę. Musi być lepsza od Ternany, z którą łączy ją pełna chwały przeszłość oraz ambitne cele. Po słabszym początku sezonu rywale chcą dołączyć do czołówki, a poprowadzić ich do tego ma nowy trener, Barilari, który zastąpił zwolnionego Lisuzzo.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Robur musi również przezwyciężyć problemy kadrowe. Wyjazdowe zwycięstwo z Progresso, wywalczone bardziej dzięki waleczności niż finezji, kosztowało trenera Vorię utratę trzech zawodników. Bramkarz Perrone oraz napastnik Lipari zostali zawieszeni na dwa mecze, natomiast Rossetti doznał urazu mięśniowego. Oznacza to, że Siena FC przyjedzie na stadion Libero Liberati z nowym zmiennikiem Michielana. Będzie nim Valentini, zawodnik spoza limitu wiekowego, co wiąże się z dodatkowymi komplikacjami przy ustalaniu składu. Z gry wypadł również kontuzjowany Palazzi, a siła ofensywna Bianconerich została praktycznie ograniczona o połowę.
Robur będzie musiał także zmierzyć się z nieprzychylną atmosferą na trybunach. Zorganizowane grupy kibiców Sieny zdecydowały się nie jechać na mecz w proteście przeciwko decyzji Grupy Operacyjnej ds. Bezpieczeństwa (GOS), a tym samym komendy policji w Terni, która przyznała gościom zaledwie 100 biletów. W tej sytuacji to gospodarze będą mogli liczyć na zdecydowane wsparcie trybun, podczas gdy najwierniejsi kibice Bianconeri będą dopingować Vorię i jego zawodników z daleka. Drużyna podzieliła ich decyzję.
Robur musi jednak pokazać swoją siłę, ponieważ stawka tego spotkania jest wyjątkowo wysoka. W 8. kolejce oprócz starcia Ternana – Siena rozegrany zostanie również inny hit, w którym na stadionie Malservisi-Matteini zmierzą się Follonica Gavorrano i Prato, czyli druga i pierwsza drużyna w tabeli grupy. Nie trzeba skomplikowanych obliczeń, by dostrzec szansę dla Siena FC. Jedna z tych ekip straci punkty, a niewykluczone, że obie podzielą się zdobyczą. Robur może dzięki temu realnie zbliżyć się do fotela lidera i jeszcze bardziej zaostrzyć walkę o końcowy triumf. Oczywiście podobna kalkulacja dotyczy również Ternany, dla której porażka oznaczałaby znaczne skomplikowanie drogi do realizacji celu.
Trener Voria będzie musiał z konieczności przemodelować ustawienie zespołu. Jeśli zdecyduje się na stosowany najczęściej od początku sezonu wariant 4-3-2-1, w podstawowym składzie może znaleźć się Nardi. Nie można jednak wykluczyć przesunięcia wyżej Sabelliego lub Mastalliego, z Nardim gotowym do wejścia z ławki rezerwowych. Innym rozwiązaniem byłoby ustawienie z trzema środkowymi obrońcami, które zapewniłoby drużynie większe zabezpieczenie w defensywie. W sobotę rano zaplanowano ostatni trening, podczas którego sztab dopracuje szczegóły przed spotkaniem.