Siena F.C. gra z większą pewnością siebie

Rozmiar tekstu: A A A

Druga z rzędu wygrana, przy czym zespół nie stracił żadnej bramki, i dając przy tym wrażenie kontroli nad grą przez większość derbów. Siena F.C. wychodzi z drugiego starcia z Poggibonsi w ciągu dwudziestu dni z większą pewnością siebie i świadomością, że, pomimo błędów, drużyna uważnie i z oddaniem realizuje taktyczne wytyczne sztabu szkoleniowego. Nie wszystko jest jednak idealne i wiele wymaga poprawy, zwłaszcza jeśli chodzi o zmarnowane okazje, ale w sukcesie sobotniego meczu jest sporo pozytywów.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Nie było to jednak łatwe spotkanie, ponieważ Giallorossi to zespół więcej niż przyzwoity, któremu, jak sam przyznał trener Barontini, w tym momencie wszystko idzie nie po myśli. Jednak na przykład przy sytuacji z czerwoną kartką dla Gonziego w 30. minucie pierwszej połowy, Robur potrafił wykorzystać błędy rywali i znaleźć drogę do bramki, stosując skomplikowaną filozofię gry Bellazziniego. Wykluczenie przeciwnika wynikło z pechowego odbicia piłki, ale podanie Michielana wzdłuż boiska (który w sobotę był kluczowy w bramce) do Noccioliego było idealnie wyważone, podobnie jak jego główka w kierunku Variego, którego szybkość zmusiła rywala do fatalnego błędu.

Od tego momentu dla Poggibonsi rozpoczęła się inna gra. Chociaż zespół był bardzo groźny w kilku sytuacjach w pierwszych 25 minutach, musiał bardziej skupić się na defensywie. Somma i jego koledzy potrafili wykorzystać przestrzeń i znaleźć odpowiednie rozwiązania, tak jak sześć dni wcześniej w Orvieto.

W środę czeka kolejny test przeciwko Scandicci, po dwóch całkiem udanych występach, które pozwalają zapomnieć o niesamowitym pechu z pierwszej kolejki przeciwko Tau Altopascio (dwa niecelne rzuty karne, dwie poprzeczki i samobójczy gol). Aby pokonać beniaminka prowadzonego przez trenera Taccolę, który mimo to ma doświadczenie i jakość, Bellazzini (który w San Casciano Val di Pesa odbędzie ostatni mecz kary zawieszenia) może wprowadzić kilku świeżych zawodników, choć prawdopodobnie nie będzie dużych zmian w podstawowym składzie na mecz w prowincji Florencji. Mecze w środku tygodnia często, zwłaszcza na tym poziomie rozgrywek, niosą ze sobą spore zagrożenia. Nadzieja jest taka, że ta Robur już ma "przeciwciała", aby je pokonać i kontynuować proces rozwoju.

iconautor: MentiX

icon 22.09.2025

icon21:08

iconźródło: lanazione.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy