Siena F.C. musi naprawić swoje błędy

Rozmiar tekstu: A A A

Pierwsza kolejka za nami. Nie taka, jak Siena F.C. by chciała. Z Tau Altopascio przyszła pechowa porażka, uwarunkowana serią niefortunnych incydentów i kilkoma zbyt poważnymi błędami, które Robur już zadeklarował, że jest gotowy naprawić. W końcu sezon dopiero się rozpoczął, droga jest wciąż długa i do napisania. Debiutowe spotkanie to zawsze konfrontacja pełna niewiadomych i nie jest przypadkiem, że również potężne Grosseto, główny faworyt do zwycięstwa w lidze, oraz Prato, kolejna drużyna zaliczana do czołówki na starcie, również zaliczyły potknięcie.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

A skoro mowa o drodze, drużyna Tommaso Bellazziniego w najbliższą niedzielę zagości na boisku Orvietany. To właśnie zawodnicy Antonio Rizzolo odebrali Lanieri pierwszą radość: na boisku Umbriańczycy pojawią się więc pełni entuzjazmu, zmotywowani, by zaprezentować się jak najlepiej także przeciwko drużynie, która prestiżem nie ustępuje żadnej innej w tej kategorii. Bianconeri od wczoraj odłożyli na bok porażkę z debiutu i po dniu wolnym przyznanym przez trenera skupili się na nowym wyzwaniu: w Bertoni wczoraj po południu wznowiono treningi.

Sytuacja pod względem urazów pozostaje taka sama: na mecz w Orvieto trener Tommaso Bellazzini (który, zawieszony, ponownie zostanie zastąpiony na ławce przez swojego asystenta Nico Lelliego) będzie musiał obejść się bez Matteo Menghiego, który zmaga się z problemem łydki, odniesionym podczas rozgrzewki w ostatnim sparingu. Napastnik będzie musiał pozostać poza grą jeszcze kilka tygodni, dlatego w ataku również w niedzielę powinien zagrać Francesco Noccioli, który wcieli się w rolę, nie swoją, środkowego napastnika, wraz z Axelem Lucasem i Niccolò Nardim. Trudniej przewidzieć wyjście w pierwszym składzie Niccolò Giannettiego - który jednak pokonał kontuzję barku - oraz Mirco Lipariego, ostatniego zawodnika, który dołączył do zespołu trenera Tommaso Bellazziniego ("Mirco musi jeszcze wejść w system, wprowadzenie do naszego sposobu gry ma swoje naturalne tempo." - słowa Nico Lelliego po meczu Siena-Tau Altopascio).

Przygotowania Robur, nadal w ośrodku treningowym Bertoni przed meczem Orvietana-Siena, będą kontynuowane dziś podwójną sesją treningową; harmonogram przewiduje na jutro poranny trening, podobnie jak w piątek i sobotę, kiedy odbędzie się trening wykończeniowy.

iconautor: Anusz

icon 10.09.2025

icon11:10

iconźródło: lanazione.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy