Siena dąży do zapewnienia ciągłości. Jednak nowy sezon nie będzie łatwy

Rozmiar tekstu: A A A

Sezon Sieny trafił do archiwum w sposób znacznie bardziej godny niż zapowiadały to przesłanki ze stycznia, tuż po zwolnieniu Tommaso Bellazziniego i powrocie Gilla Vorii na ławkę trenerską. Świetna końcówka rozgrywek Bianconeri, którzy zakończyli sezon zasadniczy serią trzynastu kolejnych meczów bez porażki, jest z pewnością interesującą bazą, od której można zacząć na nowo w lipcu, ale nie powinna nikogo łudzić przede wszystkim właścicieli, że teraz wszystko będzie już z górki. Powtórzenie tego będzie bowiem jeszcze trudniejsze, a w grupie, nawet jeśli oczywiście na ten moment nie ma pewności, jak będzie wyglądać, znajdą się jak zwykle potęgi gotowe spróbować „świętego skoku” do profesjonalnej piłki co najmniej tak samo jak Siena.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Na przykład Prato pod wodzą Alessandro Dal Canto, jeśli nie zostałoby przeniesione do grupy D, gdzie przez lata występowało (razem z rywalami z Pistoiese), mogłoby być o krok przed wszystkimi pod względem jakości kadry, doświadczenia i organizacji klubowej. Klub z Prato oficjalnie ogłosił już daty i miejsce letniego zgrupowania (w Apeninach Emiliańskich) oraz wolę rozegrania przyszłego sezonu jako absolutny protagonista, aby wrócić do Serie C po 10 latach.

A Robur? Na razie klub ograniczył się do potwierdzenia Gilla Vorii i sporej części obecnej kadry. To interesująca próba nadania ciągłości projektowi technicznemu złożonemu z elementów z pewnością wartościowych, ale teraz oczekiwanych przy przysłowiowej próbie prawdy. Wszystko to przy hipotezie repasażu praktycznie niemożliwego albo prawie niemożliwego, jak wydawało się już od momentu opublikowania kryteriów na lato 2026 roku.

Zakładając, że w Serie C będzie wiele wolnych miejsc (niektóre z najbardziej zagrożonych klubów spadły na boisku, więc na ten moment jedyną pewnością w tym sensie mogłaby być Ternana), klubom z Serie D przypadłoby tylko jedno miejsce po nowej drużynie B (której jednak na razie nie ma) i jednej drużynie zdegradowanej (Foggia i Pontedera czekają w gotowości).

W przypadku trzeciej rezygnacji wybrano by jeden z klubów Serie D, przy czym zwycięzcy play-offów byliby logicznie faworytami, a następnie Pistoiese i Ancona, zwycięzca i finalista Coppa Serie D, którzy mają wyższy współczynnik.

Krótko mówiąc, nadzieje są zredukowane do minimum. Zdecydowanie lepiej skupić się na tym, co Siena może poprawić (obiektywnie bardzo wiele) zarówno na boisku i w organizacji, której wciąż brakuje najwyższego poziomu zarządzania.

iconautor: Anusz

icon 14.05.2026

icon12:16

iconźródło: sport.quotidiano.net

iconfoto: ACR Siena 1904











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy