Siena dryfuje w otchłani...

Rozmiar tekstu: A A A

Drużyna bez duszy, spętana skomplikowanymi przekonaniami taktycznymi, które w większości przypadków nie przynoszą żadnych konkretnych korzyści. Klub z planem organizacyjnym ograniczonym do minimum, pozbawiony jakiejkolwiek perspektywy wzrostu i rozwoju, przynajmniej w krótkim okresie. Właściciel, który mieszka setki kilometrów na północ i pojawia się tylko od czasu do czasu, lecz którego obecność w mieście nie przekłada się na realne kroki w kierunku wzmocnienia kadry, klubu, infrastruktury czy partnerów.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Robur przeżywa sezon bardzo rozczarowujący na boisku i równie przygnębiający poza nim. Dla bardziej uważnych i miłośników statystyk nie sposób nie przywołać na myśl pierwszej połowy lat 70. Kategoria była bowiem taka sama, a AC Siena po spadku w sezonie 1969/70 spędziła w Serie D sześć kolejnych lat, aż do awansu w sezonie 1975/76. Pierwszy rok w czwartej lidze (przypadkowo również grupa E) był najgorszy, ósme miejsce na koniec sezonu. I właśnie na tym etapie obecnych rozgrywek istnieją wszelkie przesłanki, by ten wynik wyrównać, a tym samym oglądać najgorszą Sienę od 1971 roku do dziś.

Jednak niezależnie od historycznych analogii, to co najbardziej boli tych nielicznych kibiców, którzy mimo wszystko pozostali wierni temu, co zostało z Robur, to marazm klubu, który najwyraźniej uważa, że może sobie pozwolić na takie sezony. Nikt nie oczekiwał dominacji, biorąc pod uwagę kadrę zbudowaną przez Grosseto. Jedno jednak to oddać honor broni rywalowi zdecydowanie silniejszemu, a czym innym jest drugi rok z rzędu znajdować się w połowie sezonu ponad 20 punktów za liderem i bardzo daleko także od takich zespołów jak Tau czy Seravezza, które wprawdzie nie opływają w luksusy, ale dzięki kompetencji i organizacji od lat rozgrywają solidne sezony.

Siena Bellazziniego (który nie sprawia wrażenia człowieka we właściwym miejscu i czasie) dryfuje w otchłani, które grozi brakiem motywacji nawet wśród samych piłkarzy. Play-offy byłyby bezużyteczne, ponieważ barażowy awans nie jest celem szwedzkiego właściciela, który, jak można sądzić, nie dysponuje nawet środkami, by o nim marzyć. Play-outy są oddalone o sześć punktów (a więc wcale nie tak dużo), choć pomiędzy znajduje się kilka zespołów pełniących rolę bufora.

I co dalej? Na 14 kolejek przed końcem sezonu, zanim sporządzi się bilans, który i tak wydaje się już dość oczywisty, motywacje trzeba znaleźć szybko i, jeśli to możliwe, uniknąć kompromitujących występów takich jak te w Camaiore czy Poggibonsi.

iconautor: MentiX

icon 21.01.2026

icon18:01

iconźródło: lanazione.it

iconfoto: ACR Siena 1904











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy