Siena ma drugi najsłabszy atak w grupie
Trudności ofensywne Sieny F.C. trwają - drużyna nie zdobyła bramki także w derbowym meczu przeciwko Poggibonsi i obecnie ma drugi najsłabszy atak w całej grupie, z zaledwie 21 golami na koncie. Gorzej wypada jedynie San Donato Tavarnelle, które strzeliło 15 bramek. To zdecydowanie za mało jak na zespół o tak wysokim potencjale ofensywnym, który miał ambicje stać się głównym rywalem Livorno.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Na słaby dorobek strzelecki wpływ miały kontuzje kluczowych zawodników, takich jak Niccolò Giannetti i Mauro Semprini, ale również inne problemy. Tylko trzy razy w sezonie, a raz w ostatnich siedemnastu meczach, Robur zdobył więcej niż jednego gola - i to zawsze na stadionie Artemio Franchi. Problemy ze skutecznością są szczególnie widoczne na wyjazdach, gdzie drużyna nigdy nie strzeliła więcej niż jednej bramki.
Paradoksalnie, w przeciwieństwie do ataku, defensywa Siena F.C. jest drugą najlepszą w grupie, z 19 straconymi bramkami - ustępując jedynie San Donato Tavarnelle, które straciło 18 goli. Trener Lamberto Magrini stanie przed trudnym zadaniem poprawienia gry ofensywnej, aby zakończyć sezon zasadniczy na jak najlepszej pozycji.