Siena potrzebuje wsparcia z odrobiną zaufania. Właściciele zostali wezwani do udzielenia konkretnych odpowiedzi

Rozmiar tekstu: A A A

Zaufanie to jest słowo, które kibic Sieny powinien spróbować przyjąć, ale z pewnością nie oznacza to skasowania wątpliwości, jakie obecni właściciele Sieny mogą budzić. Zaufanie oczywiście warunkowe, ale zaufanie, które na początku czerwca, na spokojnie, powinno w jakiś sposób zostać udzielone. Potem przyjdą decyzje, będzie mercato i wtedy, za kilka tygodni, będziemy mogli zacząć rozumieć coś więcej.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Bo jeśli Robur utrzyma w kadrze najlepszych i być może wprowadzi kilku wartościowych zawodników, to ambicje mogą wzrosnąć. Choć jak zawsze to boisko będzie ostatecznym sędzią.

Moje zaufanie jest małe. Tak, małe, bo jak pisałem wielokrotnie zimą i wiosną, nie jestem przekonany, że celem jest naprawdę Serie C, a raczej przetrwanie w czwartej lidze, z świadomością, że wyjście wyżej niekoniecznie jest korzystne dla tych, którzy kierują Sieną z gabinetów władzy.

Moje małe zaufanie ma jednak imię i nazwisko: Gill Voria. On już się zadeklarował, stanął twarzą w twarz z oczekiwaniami i bez wahania wskazał, jaki powinien być cel Bianconeri w nadchodzącym sezonie. To gest godny uznania i odwagi, bo nie jest łatwo grać "otwartymi kartami", nie wiedząc nawet, jaka Siena wystartuje w nowym sezonie.

Prawdopodobnie trener otrzymał jakieś gwarancje albo raczej obietnice. A obietnice trzeba potem dotrzymać, bo od tego zależy bardzo wiele w przyszłości Robur. Gill Voria to człowiek futbolu z dużym doświadczeniem i dobrze wie, że ostatecznym sędzią jest wynik.

Jeśli, miejmy nadzieję, początek nowego sezonu nie będzie powtórką końcówki poprzedniego, sytuacja może szybko się skomplikować. W piłce pamięć nie jest nie tyle krótka, co bardzo krótka, a ryzyko utraty dobrej reputacji jest zawsze blisko.

Dlatego Gill Voria będzie musiał naciskać na budowę konkurencyjnego zespołu. I będzie to robił. A klub będzie musiał zainwestować, by ustawić drużynę przynajmniej w pierwszym szeregu walki o awans. Czy to zrobi? Mam nadzieję, ale ręki sobie uciąć nie dam.

W gruncie rzeczy moje "małe zaufanie" musi być karmione, by stać się przynajmniej "średnim". I nie mogę pozbyć się wrażenia, że Serie C wcale nie jest celem korzystnym dla obecnych władz Sieny. Koszty są wyższe, korzyści niewielkie, a ryzyko sportowego i finansowego potknięcia bardzo realne.

A więc co? Pozostanie w Serie D, przyzwoite funkcjonowanie, kontynuacja wszystkich obecnych działań, od futbolu kobiecego po turystykę piłkarską, i tyle. A jeśli kibice chcą czegoś więcej niż czwartej ligi, trudno.

W końcu obecna władza dobrze potrafi używać odpowiednich słów: "wierzymy", "chcemy", "próbujemy". A jeśli się nie uda, zawsze można powiedzieć, że nikt nie ma magicznej różdżki. Licencja jest, w niedzielę się gra, czasem się wygrywa, czego chcieć więcej?

Ryzykować kolejne bankructwo? I tu wielu się godzi, nawet z uśmiechem. Strach przed kolejnym startem z bardzo niskiego poziomu działa jak "hamulec". Ambicje znikają, a w ich miejsce pojawia się spokojne: grać, próbować, a jak się nie uda – trudno, zawsze zostaje dobra kolacja po meczu.

Przy takiej logice Serie D, Eccellenza czy nawet Promozione też są w porządku. Nie, nie zapisuję się do tego obozu i mam nadzieję, że większość biało-czarnych serc też nie.

Czas pokaże. Latem dostaniemy odpowiedzi na wiele pytań. Na razie próbujmy zaufać. Moje zaufanie jest małe, ale staram się je "położyć na stół".

Największym zaufaniem wobec obecnych władz Robur wydaje się natomiast darzyć administracja miejska. Bezpośrednie kontakty, uściski dłoni, brak wątpliwości. Czy "koń" jest właściwy, okaże się z czasem, ale znaki zapytania mają tylko nieliczni.

Być może za jakiś czas będziemy mieli Sienę w Serie C, stadion na najwyższym poziomie i wszystkie złe myśli okażą się tylko wspomnieniem. A może nie.

iconautor: MentiX

icon 07.06.2026

icon16:56

iconźródło: sport.quotidiano.net

iconfoto: siena.com.pl











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy