Skrót meczu Cannara 0:4 Siena F.C.

Rozmiar tekstu: A A A

Siena pod wodzą Gilla Vorii nie zwalnia tempa. Bianconeri odnieśli trzecie zwycięstwo w trzecim meczu pod jego kierownictwem, rozbijając na wyjeździe Cannarę 4:0. To spotkanie było potwierdzeniem rosnącej formy Robur, która imponuje nie tylko skutecznością, ale i organizacją gry w defensywie.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Od pierwszych minut mecz nie należał do łatwych. Już w 10. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie, gdy Somma był o krok od trafienia do własnej siatki, jednak Michielan znakomicie interweniował. Dwie minuty później Siena odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób. Błąd Gueye wykorzystał Noccioli, który precyzyjnie dośrodkował na głowę Ciofiego. Napastnik nie dał szans Di Vincenzo i otworzył wynik spotkania.

Po zdobyciu bramki goście przejęli inicjatywę. Swoich sił próbowali Riccardo Mancini oraz Montero, a Ciofi był bliski drugiego trafienia po kolejnym uderzeniu głową. Tuż przed przerwą Andolfi został sfaulowany w polu karnym i sędzia wskazał na jedenasty metr. Mastalli nie wykorzystał jednak rzutu karnego, przegrywając pojedynek z Di Vincenzo. Chwilę po zakończeniu pierwszej połowy emocje sięgnęły zenitu, gdy Vari został usunięty z ławki rezerwowych po sprzeczce z bramkarzem Cannary.

Po zmianie stron Siena mogła szybko podwyższyć prowadzenie. Mastalli w 46. minucie nie trafił z bliskiej odległości po podaniu Zanonego. W 59. minucie Ciofi zmarnował znakomitą okazję, przenosząc piłkę nad poprzeczką przy pustej bramce po błędzie Di Vincenzo. Gospodarze odpowiedzieli groźnym strzałem Farnetiego, ale Michielan ponownie stanął na wysokości zadania.

Kluczowy moment nastąpił w 75. minucie. Po błyskawicznej kontrze znakomicie przeprowadzonej przez Ciofiego piłka trafiła do Andolfiego, który minął Fracassiniego i pewnym strzałem podwyższył na 2:0. Od tego momentu Cannara wyraźnie opadła z sił. W 90. minucie Conti zdobył trzecią bramkę po uderzeniu głową po rzucie rożnym, a w doliczonym czasie gry Andolfi skompletował dublet, ustalając wynik na 4:0 po kolejnym szybkim ataku.

Siena potwierdziła wysoką formę, odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu i zachowując czyste konto. Zespół Vorii imponuje skutecznością w ataku oraz solidnością w defensywie, wysyłając wyraźny sygnał rywalom, że w końcówce sezonu będzie liczył się w walce o najwyższe cele.

SKRÓT MECZU CANNARA 0:4 SIENA F.C.

iconautor: MentiX

icon 16.02.2026

icon11:32

iconźródło: siena.com.pl

iconfoto: ACR Siena 1904











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy