Skrót meczu Orvietana 0:2 Siena F.C.
Pierwszy wyjazd i pierwsze zwycięstwo dla Siena F.C. Drużyna Bellazziniego, który nadal był zawieszony, a na ławce trenerskiej zastąpił go jego asystent Lelli, pokonała 2:0 Orvietanę. Do bramki trafili byli zawodnicy Ghiviborgo - Vari i Noccioli - zdobywając pierwsze trzy punkty w sezonie po pechowej porażce w inauguracyjnym meczu z Tau.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Od początku emocje: przy rozegraniu rzutu wolnego, który nie został właściwie wykorzystany, Tenkorang szarżuje w otwartej grze, a Tosini, ostatni obrońca Bianconeri, powala go - dla sędziego to "tylko" żółta kartka. Siena F.C. odpowiada już w 6. minucie: Tosini schodzi na skrzydło i oddaje potężny, mocno ukąszony strzał, który broni Formiconi. Drużyna Bellazziniego wciąż stwarza okazje: w 15. minucie Lipari próbuje uderzeniem prawą nogą, ale zbyt słabo - piłkę blokuje Formiconi. Po okresie bez okazji w 44. minucie Orvietana ponownie atakuje: Dida podaje do Caona, który dogrywa idealnie do Simica, a jego mocny strzał zatrzymuje Conti.
Siena F.C. mocno naciska na początku drugiej połowy: w 50. minucie Vari zagrywa długą piłkę do Tosiniego, a skrzydłowy główkuje, ale bez precyzji. W 51. minucie ponownie akcję tworzy Vari - tym razem strzał głową oddaje Noccioli, ale efekt ten sam - piłka mija bramkę. W 57. minucie Nardi przedziera się przez obronę rywala i oddaje mocny strzał, minimalnie obok bramki.
Po wielu okazjach, w 60. minucie Robur wychodzi na prowadzenie: dośrodkowanie Vari z prawej strony, nikt nie dotyka piłki, a odbicie myli Formiconiego - piłka w bramce. Pierwszy gol w barwach Bianconeri dla byłego skrzydłowego Ghiviborgo. To trafienie odblokowuje mentalnie Robur, która kilka minut później, w 66. minucie, podwyższa wynik: ogromny błąd obrony Orvietany otwiera drogę Noccioliemu, który strzela z dystansu i znajduje nie do obrony trajektorię dla Formiconiego. Błyskawiczny cios.
Siena F.C. dominuje i mogła powiększyć przewagę, podczas gdy Orvietana znika z boiska: w 70. minucie Noccioli mija rywala i wchodzi w pole karne, ale obrona blokuje jego strzał. W 75. minucie to Vari stwarza zagrożenie w kontrataku, ale jego strzał jest zbyt wysoki. Robur ponownie blisko trzeciego gola w 77. minucie: po rogu Ciofiego Nardi uderza w locie, ale Formiconi broni.
W końcówce Orvietana próbuje coś zrobić, ale nigdy nie stwarza realnego zagrożenia. Siena wygrywa i przygotowuje się w najlepszy możliwy sposób do derbów przeciwko Poggibonsi.
SKRÓT MECZU ORVIETANA 0:2 SIENA F.C.