Słowem klucz jest ciągłość. Potwierdzenia i wzmocnienia, aby celować wysoko
Jeśli latem ubiegłego roku Siena zdecydowała się całkowicie zerwać z przeszłością, przeprowadzając totalną rewolucję w składzie i sztabie szkoleniowym, to w tym roku wybór właścicieli był zupełnie inny. Przedłużenia kontraktów niektórych zawodników nastąpiły jeszcze przed końcem sezonu, co potwierdza wolę kontynuowania pracy z już zgranym zespołem, który ma zostać udoskonalony odpowiednimi wzmocnieniami.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
I odpowiednio wcześniej przedłużono także umowę z Gillem Vorią, który w drugiej części sezonu poprowadził drużynę do niesamowitego pościgu z pozycji w dołu tabeli aż do play-offów. To zasłużone potwierdzenie dla trenera Bianconeri, który w przyszłym sezonie zadebiutuje od pierwszej kolejki jako pierwszy trener w Serie D.
Ale dobre wyniki Gilla Vorii były efektem pracy zespołowej, osiągniętym także dzięki tym, którzy byli przy nim przez całą drogę, czyli członkom jego sztabu. I tak również asystent Marco Ghizzani oraz współpracownik techniczny Ruggero Radice będą kontynuować przygodę w Bianconeri: to w pełni zasłużone potwierdzenia dla profesjonalistów, którzy doskonale znają zasady gry i środowisko, które wcześniej poznali nie tylko w roli piłkarzy.
Częścią Sieny w sezonie 2026/27 będzie również trener od przygotowania fizycznego Gianmaria Bernini, który przetrwał "tsunami Tommaso Bellazziniego" i podpisał kontrakt do 2028 roku: to znak, że właściciele mocno w niego wierzą i w jego pracę (fakt, że drużyna dotarła do końca sezonu w doskonałej kondycji, jest oczywisty). A, by ożywiać szatnię, gotowy przygotować swoim "młodym" bidony i herbatę oraz obdarzać wszystkich uśmiechem, jest Ezio Targi, od 34 lat w służbie barw Balzany: "Gill powiedział, że chce mnie dalej".
Możliwość startu od zgranego, jednego zespołu, który potrafił wyjść z trudności i się scalić, będzie z pewnością atutem, choć trener już uprzedza: "Tak, będzie, ale tylko jeśli wszyscy będą gotowi zacząć od zera". A aby Siena stała się maszyną, w której wszystkie tryby działają synchronicznie, oczekiwane jest jeszcze nazwisko nowego dyrektora generalnego: ale na to trzeba będzie poczekać do lipca.