Solidny zastrzyk pewności siebie dla Sieny. Drużyna musi wierzyć do samego końca
Siena nie przestaje zadziwiać. Po remisie przyprawiającym o palpitacje serca z Prato, osiągniętym w doliczonym czasie gry, przeciwko Foligno, Bianconeri zapewnili sobie zwycięstwo dokładnie w 90. minucie dzięki rzutowi karnemu wykorzystanemu przez Alessandro Mastalliego. Mówiąc językiem liczb, jest to szóste zwycięstwo w siedmiu rozegranych meczach pod wodzą trenera Gilla Vorii, co daje łącznie 19 punktów i czwarte miejsce w tabeli, ze stratą 4 punktów do podium. Dziewiętnaście to także liczba zdobytych bramek, przy zaledwie 7 straconych. To prawdziwa apoteoza, biorąc pod uwagę, że stanowią one niemal połowę wszystkich zdobytych goli, czyli 40.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Siena zaczęła bardzo mocno i rozegrała pierwsze pół godziny na wysokim poziomie, zasługującym na brawa. Wyszła na prowadzenie po golu Tommaso Andolfiego, w pełni zasłużonym, a następnie podwyższyła wynik dzięki znakomitemu Jacopo Ciofiemu. Być może zbyt szybko zadowolona z wyniku, drużyna Gilla Vorii pozwoliła Foligno odrobić straty i zaczęła drżeć o rezultat. Miała jednak tę zasługę, że wierzyła do samego końca, aż do rzutu karnego, wywalczonego, rzecz jasna, przez tego samego Jacopo Ciofiego, który przesądził o końcowym wyniku 3:2. To zwycięstwo jest kolejnym solidnym zastrzykiem pewności siebie i wiary we własne możliwości przed niedzielnym wyjazdem i pięcioma meczami, które zadecydują o losach sezonu bianconerich.
Co za mecze! Po spotkaniu na stadionie Leonardo Pianigiani z San Donato Tavarnelle na stadionie Artemio Franchi pojawi się nie kto inny jak Grosseto. Właśnie wczoraj oficjalnie potwierdzono zmianę godziny: derby z Grifone odbędą się w czwartek 2 kwietnia, w kolejce rozgrywanej w środku tygodnia przed Wielkanocą, ale o 18:00, a nie o 15:00, jak pierwotnie zakładał kalendarz.
Z Grosseto zapowiada się prawdziwy najazd kibiców. Istnieje realna możliwość, że drużyna Paolo Indianiego będzie mogła świętować awans do Serie C właśnie na stadionie Artemio Franchi. Po zwycięstwie w ubiegłą niedzielę w Terranuova Bracciolini, Grifone mają już 14 punktów przewagi nad duetem Tau Altopascio-Seravezza Pozzi. Jeśli wygrają derby z Follonica Gavorrano, zaplanowane na sobotę o 15:00 jako wcześniejszy mecz, a dwie bezpośrednio goniące ich drużyny, grające odpowiednio w sobotę z Camaiore i w niedzielę z Terranuova Traiana, nie odniosą zwycięstw, Edoardo Marzierli i jego koledzy będą mogli już szykować świętowanie.
Jeśli jednak te warunki nie zostaną spełnione, ich festa zostanie odłożona, a mecz na Artemio Franchi stanie się drugim "match pointem".