Tau Altopascio szuka rehabilitacji. Robur nie zamierza jednak odpuszczać

Rozmiar tekstu: A A A

efektowne zwycięstwo 3:0 nad Mezzolarą, świadomość, że zespół ma duży potencjał i może wyeliminować błędy popełnione na początku sezonu. Do tego zaufanie kibiców, którzy odpowiedzieli na apel klubu, wykupując ponad 1300 karnetów. Z takim bagażem Siena FC przystąpi jutro po południu do spotkania z Tau Altopascio, rozgrywanego w ramach 3. kolejki ligowej.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Po drugiej stronie Bianconeri będą mieli zranionego i wściekłego rywala, który tydzień temu przegrał aż 0:4 z Montevarchi. Na własnym boisku Tau będzie chciało natychmiast wrócić na właściwe tory. Siena FC zmierzy się również z trenerem Ivanem Maraią, który z reguły bardzo, bardzo utrudniał Robur życie. Drużyna prowadzona przez Gilla Vorię ma jednak w tym sezonie do zrealizowania ambitny cel.

A do jego osiągnięcia potrzebuje punktów w każdej kolejce. Prato już zaczęło mocno zaznaczać swoją obecność, San Donato Tavarnelle chce zostawić przeszłość za sobą i spoglądać z góry na jak najwięcej rywali. Ternana została już „przywołana do porządku” przez Stefano Bandellego, a Lucchese musi szybko wymazać z pamięci pięć goli straconych w zaledwie 45 minut przeciwko Seravezza Pozzi. To kolejny klub, który wie, jak utrudnić życie zespołom walczącym o czołowe lokaty, czego dowodem są dwa kolejne zwycięstwa w barażach o awans.

Bianconeri nie mogą tracić dystansu i, jeśli to możliwe, powinni od razu zniwelować niewielką różnicę dzielącą ich od lidera. Choć występ Michele Sommy i Filippo Monteverde stoi pod znakiem zapytania z powodu problemów z mięśniem zginaczem, trener Gill Voria ma z czego wybierać. Szeroka i jakościowa kadra jest jego atutem, a trzy mecze rozgrywane w krótkim odstępie czasu, w tym niedzielne spotkanie z Montevarchi na Stadio Artemio Franchi, pozwolą mu rotować zawodnikami.

Niewykluczone więc, że jutro na boisku pojawią się nowe twarze, podobnie jak miało to miejsce w sobotnim meczu Siena–Mezzolara. Na swoją szansę czeka między innymi Simone Rossetti. Nie ma wątpliwości, że trio Mirco Lipari, Jacopo Ciofi i Tommaso Andolfi prezentuje poziom wyższy od przeciętnego, ale napastnik sprowadzony z Livorno, który zarówno w pierwszej, jak i drugiej kolejce zaczynał mecz wśród rezerwowych, pod względem doświadczenia i jakości z pewnością nie jest od nich gorszy. Na występ liczy również Niccolò Nardi. W środku pola może ponownie pojawić się Alessandro Mastalli, a do defensywy może wrócić Andrea Conti. Wątpliwości rozwieje dzisiejszy poranny trening.

iconautor: MentiX

icon 15.09.2026

icon20:38

iconźródło: sport.quotidiano.net

iconfoto: ACR Siena 1904











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy