Tylko remis na początek sezonu

Rozmiar tekstu: A A A

Bardzo dobrze spisująca się Siena FC stworzyła sobie wiele okazji, ale nie zdołała pokonać Scandicci i rozpoczęła zmagania Serie D od remisu. Bianconeri od początku ruszyli z dużym impetem i już w pierwszych trzech minutach dwukrotnie byli blisko zdobycia pierwszej bramki w sezonie. W 2. minucie Lipari spróbował bezpośredniego uderzenia z rzutu wolnego z dużej odległości, a minutę później Ciofi wbiegł w pole karne i oddał strzał, ale Brilli zdołał go zatrzymać.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Gospodarze nie zamierzali jednak pozostawać dłużni i również próbowali stworzyć zagrożenie. Guidelli uderzył z rzutu wolnego sprzed pola karnego, ale jego strzał był zbyt słaby, by przejść przez mur. Podobnie zakończyła się dobitka.

Scandicci objęło prowadzenie w 14. minucie. Arrigini minął Cecconiego i upadł w polu karnym. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł Guidelli, który zmylił Michielana i otworzył wynik spotkania.

Zmuszeni do odrabiania strat Bianconeri zwiększyli tempo i ruszyli do ataku. W 20. minucie Lipari przeprowadził efektowny rajd między rywalami i oddał strzał, z którym dobrze poradził sobie Brilli. Do odbitej piłki dopadł Sabelli, ale jego mocne uderzenie było niecelne i piłka minęła bramkę.

W 28. minucie Monteverde świetnie uruchomił Lipariego, ale Brilli ponownie zachował czujność. Chwilę później to Scandicci było o centymetry od zdobycia drugiej bramki. Viligiardi poprowadził kontratak i podał do Dodaro, którego uderzenie lewą nogą minimalnie minęło bramkę, mimo że Michielan był już pokonany.

W 36. minucie Michielan ponownie musiał mieć się na baczności, gdy Scandicci wywalczyło rzut wolny sprzed pola karnego. Kouko nie zdołał jednak trafić w światło bramki.

Później do głosu ponownie doszli Bianconeri, którzy stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji. Brilli był jednak cały czas czujny i za każdym razem skutecznie zażegnywał niebezpieczeństwo, często wybijając piłkę na rzut rożny. W końcówce pierwszej połowy Robur wywalczył kolejne rzuty rożne i łącznie miał ich aż dwanaście. Siena FC nie zdołała jednak poważniej zagrozić bramce Scandicci i na przerwę schodziła, przegrywając 0:1.

Druga połowa rozpoczęła się od świetnej okazji dla Scandicci. Arrighini ruszył w kierunku bramki, ale został sfaulowany przez Cecconiego, który otrzymał żółtą kartkę. Do rzutu wolnego podszedł Viligiardi, jednak trafił prosto w mur.

W 52. minucie to Robur był o centymetry od wyrównania. Lipari przedarł się skrzydłem i dośrodkował w pole karne, ale Andolfi minimalnie minął się z piłką. Voria zdecydował się na zmiany i postanowił zmienić ustawienie zespołu. Na boisku pojawili się Odjer i Rossetti, którzy zastąpili Cecconiego oraz Sabellego.

Zmiany niemal natychmiast przyniosły efekt, ponieważ niespełna trzy minuty później Robur doprowadził do wyrównania. Lipari rozpoczął kontratak i świetnie obsłużył Andolfiego. Napastnik opanował piłkę i precyzyjnym uderzeniem lewą nogą pokonał Brillego.

Gol dodatkowo zmotywował Bianconeri, którzy ruszyli do przodu, chcąc szybko odwrócić losy spotkania. W 64. minucie Lipari minimalnie przestrzelił nad poprzeczką zza pola karnego. W 71. minucie ten sam ofensywny pomocnik Robur trafił natomiast w słupek po świetnym uderzeniu prawą nogą z linii pola karnego.

W 79. minucie Andolfi próbował wykończyć dobre dośrodkowanie Barbery z prawej strony, ale bramkarz Scandicci ponownie był na posterunku i odbił piłkę.

Bianconeri nie odpuszczali ani na moment i nadal naciskali na rywali. W doliczonym czasie gry po rzucie rożnym pojawiła się kolejna okazja, ale obrona Scandicci ponownie wybiła piłkę na rzut rożny. Chwilę później próbował jeszcze Barbera, również po rzucie rożnym, ale nie zdołał trafić w światło bramki.

Była to ostatnia okazja w tym spotkaniu. Siena FC nie zdołała pokonać Scandicci i rozpoczęła ligowy sezon od remisu.

SCANDICCI 1:1 SIENA FC – 1. KOLEJKA SERIE D, GRUPA E

SCANDICCI (4-3-2-1): Brilli; Orselli, Valentini, Matteucci, Dodaro; Guidorizzi, Tacconi, Guidelli (72′ Toci); Viligiardi (90′ Pepe); Arrighini (83′ Ducci), Kouko.

ŁAWKA REZERWOWYCH: Pepe, Andreucci, Ducci, Villoresi, Pepe, Toci, Di Paola, Perrone, Tellini.

TRENER: Taccola.

SIENA FC (4-3-2-1): Michielan; Guglielmino (88′ Tittocchia), Cecconi (54′ Odjer), Cavallari, Monteverde (74′ Parente); Sabelli (58′ Rossetti), Conti, Mastalli (68′ Barbera); Ciofi, Lipari; Andolfi.

ŁAWKA REZERWOWYCH: Perrone, Nardi, Zanoni, Periccioli.

TRENER: Voria.

ARBITER: Pelaia.

ASYSTENCI: Popovic, Colucci.

ŻÓŁTE KARTKI: Guglielmino (SI), Cecconi (SI), Guidelli (SC).

BRAMKI: 15′ Guidelli (1:0), 61′ Andolfi (1:1).

iconautor: MentiX

icon 06.09.2026

icon17:20

iconźródło: gazzettadisiena.it

iconfoto: siena.com.pl











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy