Voria: Chcemy, aby Siena znalazła miejsce w sercu dzieci
Dziś rano Siena F.C. zaprezentowała projekt letniego obozu Summer Camp - inicjatywy, która według klubu Bianconeri "ma być przestrzenią nie tylko do nauki gry w piłkę nożną, ale także do przekazywania ważnych wartości, jakie niesie ze sobą ten sport". Głos zabrał Gill Voria, który podczas konferencji przedstawił główne założenia wydarzenia: "Wejście na boisko stadionu Franchi wywołuje emocje. Dla wielu chłopców i dziewcząt może to być pierwszy raz i wspomnienie, które zostanie z nimi na całe życie."
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Następnie przeszedł do szczegółów: "Od 9 do 13 czerwca będą uczestniczyć dziewczynki urodzone w latach 2013-2018. Co ważne, będą z nimi cztery trenerki ze Szwecji, które od lat prowadzą takie zajęcia, będzie to więc nie tylko nowe doświadczenie sportowe, ale też kulturowe, które może zaowocować współpracą międzynarodową."
"Drugi etap - kontynuuje Voria - obejmie chłopców podzielonych na dwie grupy: rano trenować będą najmłodsi, urodzeni w latach 2015-2018, po południu starsi, roczniki 2010-2014. Dla maluchów, które jeszcze nie miały okazji grać, zorganizujemy gry i zabawy, natomiast starsi będą trenować według bardziej uporządkowanego planu. Zabawa będzie najważniejsza, ale wszystko odbędzie się w bardzo profesjonalnym środowisku, dzięki obecności naszych trenerów z sektora młodzieżowego. Dla wielu dzieci, które kibicują Sienie, wejście na stadion Franchi to niezapomniane przeżycie. Tworzenie poczucia przynależności musi być kluczowe, wszystko to robimy z miłości do tych barw i mam nadzieję, że ten obóz sprawi, iż jeszcze więcej osób je pokocha."
Na zakończenie Gill Voria odniósł się do swojej roli: "Będę obecny jako trener i wychowawca, naszym celem jest przekazywanie nowych metod pracy, małymi krokami, i jak już mówiłem sprawienie, aby Siena znalazła miejsce w sercu tych dzieci. Moja sytuacja? Nadal czekamy na decyzje z góry, wszystko musi zostać jeszcze określone. Na ten moment mogę jedynie powiedzieć, że jestem częścią Sieny, co do tego nie ma wątpliwości."