Voria: Jesteśmy zadowoleni z drogi, którą podążamy

Rozmiar tekstu: A A A

Trener Sieny, Gill Voria odbył standardową konferencję prasową przed niedzielnym meczem z San Donato Tavarnelle, który odbędzie się o godzinie 15:00 na stadionie Leonardo Pianigiani w ramach 29. kolejki Serie D w Grupie E.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

JAK DOCIERAMY DO JUTRZEJSZEGO MECZU: "Wszystkie mecze są trudne w końcowej fazie sezonu, niezależnie od wartości na papierze tego, kto jest wyżej lub niżej. Punkty ważą dla wszystkich i czasami właśnie te mecze, w których teoretycznie możesz mieć coś więcej, mogą być trudniejsze, w porównaniu na przykład do meczu w najbliższy czwartek z Grosseto, który przygotowuje się prawie sam. Dlatego jutro może być łatwo trudno, jeśli nie podejdzie się do niego z odpowiednim nastawieniem".

KILKA NOWOŚCI W DRUŻYNIE GIALLOBLÙ PO ZMIANIE TRENERA: "Prawdopodobnie nowy trener wprowadzi coś trochę innego, na tyle, ile mogliśmy zobaczyć, chociaż jeden mecz to zawsze za mało, by ocenić wszystkie sytuacje. W każdym razie jestem człowiekiem, który najpierw woli patrzeć na swoją własną drużynę, zanim spojrzy na innych".

MOŻLIWE PUŁAPKI: "Jeśli myślimy, że pojedziemy tam i łatwo przełkniemy San Donato ze względu na tabelę, wierząc, że to łatwy mecz, spotkanie stanie się trudne. Mogę zagwarantować, że drużyny walczące o utrzymanie zawsze grają z nożem między zębami, więc jeśli nie dorównasz im pod względem woli i intensywności, przewaga techniczna szybko znika".

MECZ Z GROSSETO: "Bylibyśmy głupcami, gdybyśmy pozwolili, by czwartkowy mecz wpłynął na nas, bo najpierw mamy do rozegrania jeden mecz, a jest nim jutrzejszy. Nie sądzę jednak, żeby tak się stało. Patrząc na ich treningi, nie odczuwam takiej sytuacji".

SYTUACJA KADROWA: "Zanoni, po urazie kostki, trenował indywidualnie przez kilka dni, ale jutro będzie do dyspozycji. Musimy ocenić Noccioliego, który ma drobny problem ze stopą, oraz tych zawodników, którzy w ostatnich dniach mieli trochę grypy".

MECZ Z FOLIGNO: "Dał mi wiele wskazówek. To bardzo mocna drużyna, z kilkoma indywidualnościami, szczególnie między liniami i na skrzydłach, moim zdaniem to świetny zespół. Mimo to uważam, że w pierwszych 30 minutach, gdybyśmy strzelili na 3:0, mogliśmy zamknąć mecz. Niestety w szatni nie byłem wystarczająco przekonujący, mówiłem chłopakom, by zwracali uwagę na pierwsze minuty i dośrodkowania, przy których mieliśmy problemy, a dokładnie w pierwszych minutach straciliśmy gola po dośrodkowaniu. Zarozumiałość? Nie, nie sądzę, czasem jesteśmy po prostu trochę rozkojarzeni".

LEPSZE PODEJŚCIE: "Pozytywne jest to, że w ostatnią niedzielę od razu zaatakowaliśmy mecz. Jesteśmy zespołem, który reaguje na sygnały, które się mu wysyła, ale jasne jest, że jako młoda drużyna w niektórych momentach możemy stracić koncentrację. Kiedy grałem jako obrońca, od razu, gdy czułem spadek tempa, mobilizowałem wszystkich, bo nie chciałem stracić gola. Nam trochę tego brakuje".

ZBYT WIELE PODAŃ DO TYŁU: "Myślę, że stało się tak głównie dlatego, że Foligno bardzo się cofnęło, a nam brakowało przestrzeni do ataku, przez co staliśmy się trochę wolni. Powtarzam jednak, że główną przyczyną było zachowanie rywala. Zawsze powtarzam zawodnikom, że muszą utrzymywać dobre rzeczy, które robią, ale też wiedzieć, kiedy przyspieszyć do przodu. To wymaga czasu, gdy po miesiącach pracy w pewien sposób chcesz zmienić wszystko, popełniasz błąd, to niemożliwe".

SERIA WYNIKÓW: "Byłbym hipokrytą, gdybym powiedział, że nie jestem zadowolony z tego, co osiągnęliśmy do tej pory. Jestem zadowolony z tego, jak do tego doszliśmy, i uważam, że najwięcej zasług mają zawodnicy. Dziś rano, wychodząc z szatni, widziałem trzech lub czterech w gabinecie medycznym i, używając francuskiego wyrażenia, powiedziałem, że mam trudności, bo od poniedziałku zmieniałem kilka składów na jutro i nie z powodu problemów, ale dlatego, że uważam, że wszyscy zasługują na grę. Na poziomie technicznym wszyscy są zawodnikami średnio-wysokiej klasy jak na tę ligę, więc szkoda ich trzymać na ławce. Myślę, że moim zasługą jest stwarzanie im warunków, aby mogli w pełni wykorzystać swoje możliwości. Reszta zależy od nich: dobrze trenują, są chłonni, mają jakość. Oczywiście mogą popełniać błędy, ale patrząc, jak do tego doszliśmy, jestem naprawdę dumny".

iconautor: MentiX

icon 28.03.2026

icon14:48

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: gazzettadisiena.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy