Voria: Największą niewiadomą jest boisko
Trener Gill Voria udzielił wywiadu przed jutrzejszym meczem Cannarą, które odbędzie się o godzinie 14:30 na stadionie Alberto Spoletini w ramach 24. kolejki Serie D w Grupie E.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
TYDZIEŃ TRENINGOWY: "Poszło dobrze, jestem zadowolony. Chłopcy są skoncentrowani, nie mogę niczego zarzucić. Wręcz przeciwnie, za sposób, w jaki się trenują, mogę im tylko podziękować. Stawiają mnie w dużym kłopocie, bo kiedy muszę dokonywać wyborów, trudno jest zostawić kogoś poza składem".
ZMIANY: "Piłka nożna to ciągłe zmiany, każdy mecz jest inny i trzeba dostosować się do każdej sytuacji. W mojej głowie jest pomysł, żeby coś zmienić".
CANNARA: "Największą niewiadomą jest boisko, widzieliśmy to, gdy grali u siebie z Follonica Gavorrano, wyglądało jak ryżowe pole. Nie będziemy mogli prowadzić efektownej gry, trzeba dopasować się do sytuacji. Myślę, że przekazałem też wskazówki w tym zakresie, jak zarządzać planem gry".
OSTATNIE DWA MECZE: "To te spotkania, w których jeśli wszystko pójdzie dobrze, wykonałeś swoją pracę, a jeśli nie, uchodzisz za głupca kolejki. Musimy pamiętać, że każdy mecz niesie ze sobą pułapki. To drużyny, które będą walczyć do końca. Nie będą grały otwartą piłkę, bo punkty są złotem dla tabeli. Jeśli uda się je szybko otworzyć, wszystko pójdzie po naszej myśli, ale jeśli nie, może wydarzyć się wszystko. Największą niewiadomą dla mnie pozostaje boisko".
MOŻLIWY SPADEK FORMY: "Nie ma sygnałów możliwego spadku, nawet mentalnego. Byłoby głupotą, po dwóch zwycięstwach, obniżyć koncentrację i nie wykazać ducha poświęcenia, jaki był do tej pory. Podkreślę to przed rozpoczęciem meczu, bo zawsze musimy szanować przeciwnika, kimkolwiek by nie był. Nie należy się nikogo bać, ale szacunek jest obowiązkowy. To dwa mecze, które na papierze mogą wydawać się łatwiejsze, ale trzeba pamiętać, że czasami to właśnie takie spotkania mogą skomplikować cały sezon".
SCHETTINI: "Trenuje regularnie, to dobry zawodnik, który jest częścią kadry i na pewno nam pomoże. Potem gra się w jedenastu, jak o nim mogę mówić też o Loconte, Calamai… Wszyscy ci zawodnicy w Siena wiedzą, że mają szansę grać w każdym meczu, ale też mogą grać mniej. Ważne jest, by być gotowym w momencie potrzeby".
DOSTĘPNI: "Giannetti miał w tym tygodniu drobny problem z mięśniem prostym uda, ale nie powinno być nic poważnego. Powinien opuścić tylko niedzielny mecz".