Wskazówki, nawoływania i okrzyki: mecz Magriniego
Prawdopodobnie pod koniec meczu trener Siena F.C., Lamberto Magrini, był równie spocony jak jeden z zawodników na boisku. Zepchnięty na trybuny nad ławką rezerwowych z powodu zawieszenia, przez całe dziewięćdziesiąt minut nie przestawał zagrzewać swoich podopiecznych do walki, udzielając im wskazówek z tą jasnością umysłu i uporem, które go wyróżniają. Niezmordowany jak młot, ostatecznie odniósł sukces. Po raz kolejny okazał się prawdziwą wartością dodaną tej drużyny, która ma tę zaletę, że podąża za nim bezwarunkowo, uznając wartości, które dziś nie są tak powszechne. Po odbyciu kary zawieszenia w niedzielę wróci na ławkę trenerską, by poprowadzić drużynę z miejsca, które zawsze chce godnie reprezentować, wymagając tego samego od tych, którzy są na boisku.