Wygrana 2:0 w sparingu przeciwko Scandicci

Rozmiar tekstu: A A A

Przygotowania Sieny rozpoczęły się od zwycięstwa. W ośrodku treningowym Bertoni, Bianconeri wygrali 2:0 z Scandicci w pierwszym letnim sparingu. O losach spotkania zdecydowała dublet Mirco Lipariego, który zdobył obie bramki w ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy. Był to bardzo pozytywny test dla drużyny Gill Vorii, która zaprezentowała dobre schematy gry i coraz lepszą dyspozycję fizyczną.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Robur od początku meczu prezentował odpowiednie nastawienie, tworząc już w pierwszych minutach kilka okazji bramkowych. Po pierwszych akcjach Barbery i Lipariego blisko zdobycia gola byli Rossetti i Somma: pierwszy z nich przegrał pojedynek sam na sam z Pepe, a obrońca po rzucie rożnym został zatrzymany instynktowną interwencją bramkarza rywali. Po drugiej stronie boiska błysnął Michielan, który popisał się dwoma świetnymi obronami po groźnych strzałach Boganiniego i Kouko. Bianconeri nadal jednak naciskali i po kolejnych szansach Andolfiego objęli prowadzenie w 35. minucie. Mirco Lipari otrzymał piłkę przed polem karnym i mocnym uderzeniem lewą nogą pokonał Pepe. Zaledwie sześć minut później napastnik ponownie trafił do siatki, wykorzystując niepewne wyjście bramkarza Scandicci i ustalając wynik 2:0 do przerwy.

W drugiej połowie trener Voria całkowicie zmienił skład, dając szansę niemal wszystkim rezerwowym (poza Palazzim i Roganim), ale Robur nadal kontrolował przebieg spotkania. Lipari był bliski skompletowania hat-tricka po sytuacji sam na sam z Brillim, a chwilę później Scandicci próbowało odpowiedzieć za sprawą Viligiardiego, którego strzał po zgraniu Arrighiniego trafił jednak prosto w ręce Perrone. Siena ponownie przejęła inicjatywę dzięki akcjom Rossettiego, a Andolfi zdobył nawet trzecią bramkę, która została anulowana z powodu spalonego po rzucie wolnym Monteverde. W końcówce okazję na trzeciego gola miał Rovetini, ale nie zdołał pokonać Andreucciego.

Po pierwszym meczu kontrolnym w sezonie Gill Voria może być więc bardzo zadowolony. Robur oczywiście nadal musi pracować nad osiągnięciem optymalnej formy, ale już teraz pokazuje solidne podstawy, na których będzie można budować przed rozpoczęciem nowego sezonu.

SIENA – SCANDICCI 2:0

SIENA (4-3-1-2): Michielan (46’ Perrone); Parente (46’ Guglielmino), Somma (46’Cavallari, 55’ Lapadatovic) Cecconi, Zanoni (46’ Monteverde); Periccioli (46’ Rossi), Barbera (65’ Giardinelli), Lipari (78’ Neri); Sabelli (46’ Vlahovic); Rossetti (65’ Tittocchia), Andolfi (78’ Rovetini).

ŁAWKA REZERWOWYCH: Palazzi, Rogani.

TRENER: Voria

SCANDICCI (4-3-1-2): Pepe (46’ Brilli, 82’ Andreucci); Bertelli, Matteucci (60’ Orselli), Valentini (70’ Villoresi), Dodaro; Guidorizzi, Guidelli (84’ Ducci), Viligiardi (77’ Capitanini); Boganini (58’ Tellini); Kouko (46’ Tacconi), Arrighini.

ŁAWKA REZERWOWYCH: Campone, Fiaschi, Nencini, Buti.

TRENER: Taccola.

BRAMKI: 35’ Lipari (SI), 41’ Lipari (SI).

iconautor: MentiX

icon 31.07.2026

icon20:32

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy