Wysokie morale przed niedzielnymi derbami
Morale jest wysokie, zarówno w zespole Bianconeri, jak i w Giallorossi. Poggibonsi i Siena jutro przystąpią do spotkania po dwóch ważnych zwycięstwach, odpowiednio na boisku Follonica Gavorrano, zdobytym w ostatniej chwili, oraz na Artemio Franchi, gdzie drużyna Tommaso Bellazziniego rozgromiła Orvietanę wynikiem 5:1. Oczywiście tabela nie pozwala Leoni na choćby chwilę relaksu; ostatnie miejsce waży jak kamień, ale pojawiły się sygnały odrodzenia i na nich drużyna chce zbudować inny przebieg sezonu.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Również Robur, z drugiej strony, przeżył swoje gorsze chwile, ale od końca 2025 roku udało się wydostać z kryzysu, zdobywając siedem punktów w trzech meczach. Siedem cennych punktów nie tylko po to, by przywrócić spokój w środowisku i na boisku treningowym, ale także dla tabeli, która teraz widzi Bianconeri trzy punkty poniżej strefy play-off, ale na szóstym miejscu, o krok od strefy gier o awans.
Inaczej wygląda sytuacja "absencji". Poggibonsi na mecz na stadionie Stefano Lotti będzie musiało obejść się bez Leonardo Borghiego i Moussy Ndiaye, zawieszonych, a także Federico Borri może nie dojść do zdrowia. Nie będzie też, siedząc na ławce, trenera Luigiego Consonniego, który, podobnie jak jego zawodnicy, został zawieszony przez Komisję Dyscyplinarną (za dyrygowanie orkiestrą odpowiada jego asystent Andrea Alderotti).
Gotowy do krzyczenia z linii bocznej będzie natomiast Tommaso Bellazzini (zawieszony, a przez trzy kolejki jego prawą ręką będzie Nico Lelli, który zostanie zastąpiony przez Giacomo Cioniego). Trener z Pizy, chyba że nastąpi niefortunny uraz w ostatniej chwili, powinien mieć całą kadrę do dyspozycji, z wyjątkiem Santino Lapadatovica, którego kontuzja i tak nie zmienia równowagi, ponieważ obrońca nigdy nie znalazł miejsca w składzie Bianconeri.
Jutro większość oczu będzie zwrócona na Bernardo Masiniego: środkowy pomocnik Sieny nosił koszulkę Robur przez dwa lata. Spełnione marzenie legło w gruzach zeszłego lata, gdy jego kontrakt, podobnie jak większości jego kolegów, nie został przedłużony. Jutro po raz pierwszy jako przeciwnik spotka swojego przyjaciela od szkolnych ław, Niccolò Giannettiego, który wrócił w ostatnią niedzielę z hukiem.
W koszulce Giallorossi innym byłym graczem Sieny jest Marco Bellavigna. Natomiast były gracz Poggibonsi, dziś w koszulce Sieny, to Gianni Barbera.