Zanoni: Celujemy w drugie miejsce
"To bardziej bezpośredni styl gry, który daje swobodę szczególnie ofensywnym pomocnikom. To oni byli naszą wartością dodaną, znajdowali decydujące zagranie, gola czy asystę. A wygrywanie pomaga wygrywać: kiedy zwyciężasz, rośnie pewność siebie, czerpiesz więcej radości z gry. To pozytywne odczucia, które towarzyszą nam od wtorku aż do niedzieli".
Tak po porannym treningu w ośrodku Bertoni mówił Enrico Zanoni. Oto wypowiedzi obrońcy Bianconeri.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
KOŁO SIĘ ODWRACA: "Już wcześniej stwarzaliśmy okazje. To jak koło fortuny, wcześniej brakowało nam szczęścia, teraz jesteśmy bardziej skuteczni".
PODSUMOWANIE: "Jest we mnie trochę goryczy z powodu tych dwóch miesięcy bez zwycięstwa to żal, który zostaje. Spodziewałem się więcej po tamtym okresie. To był trudny moment mentalnie i w szatni patrzyliśmy na siebie, ale nie potrafiliśmy znaleźć rozwiązania".
POWRÓT NA LEWĄ OBRONĘ: "Podoba mi się to, w końcu to moja naturalna pozycja. Mój wewnętrzny chłopak cieszy się, że znów gram jako lewy obrońca czy wahadłowy coś, co w ostatnich latach porzuciłem, ale miło do tego wrócić".
TABELA: "Zawsze patrzy się na tych, którzy są przed nami. Tau i Seravezza mają osiem punktów przewagi, ale do rozegrania jest jeszcze wiele meczów i to jak najbardziej do odrobienia. Naszym celem jest drugie miejsce, mamy ku temu możliwości. Wygrana w niedzielę byłaby ważnym krokiem, by wskoczyć do tego pociągu. Potem przyjdą bezpośrednie starcia, które liczą się podwójnie".
GHIVIBORGO: "To będzie trudny mecz. Przyjeżdża solidna drużyna, z którą w pierwszym spotkaniu mieliśmy problemy i zremisowaliśmy dopiero w końcówce. Wiemy, że mają mocnych zawodników i ofensywny styl gry. Postaramy się ich powstrzymać i uderzyć tak, jak robiliśmy to w ostatnich meczach".
NADCHODZĄCA OBRONA PRACY DYPLOMOWEJ: "Za około miesiąc kończę studia z ekonomii. Przez te lata rozwijałem równolegle drugą ścieżkę, która mnie zajmowała. Zawsze myślę, że życie to chwila, w piłce i poza nią. Wiele rzeczy może nagle się zmienić, dlatego trzeba mieć plan B".
HOBBY: "Oglądam dużo sportu, zwłaszcza tenis. Zafascynował mnie Sinner, a latem sam rozgrywam kilka meczów".
PRZYSZŁOŚĆ: "Jest wola, czuję się dobrze, a miasto skradło moje serce. To zaszczyt grać dla tych kibiców i w tej koszulce. Jeśli pojawi się możliwość rozmów o przedłużeniu kontraktu, byłbym zaszczycony".